poniedziałek, 23 sierpnia 2010

beztytule

Tydzień zatoczył koło. Jestem mentalnie w tym samym miejscu w którym byłam dokładnie tydzień temu. Tak wiem - tak jest zawsze i zawsze tydzień zapętla się w kółko... ale świadomość dopadła mnie dziś, teraz przy kawie i mleku, które sama przyniosłam sobie z domu, bo na Agencję ostatnio nie ma co liczyć.

Więc jestem w tym samym miejscu. Zaczynam od nowa. Kawą.  Wiem, że tydzień zmieni się pod koniec... bo będziemy we Florencji... i wiem, ze czwartek będzie inny bo to mój ostatni dzień w Polymusie, więc będzie inaczej. Ale poza tymi dwoma wydarzeniami... tydzień zatoczył koło i rzucił mnie w to samo miejsce.

Zmiana pracy, zmiana sposobu życia... od 1.10 same zmiany :) na dobre, na lepsze, na najlepsze

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz