wtorek, 10 sierpnia 2010

zakotwiczona

dotykam ręką brzucha.. no trochę bliżej piersi niż brzucha środkowego... zamykam oczy... i czyję się silna, mądra, stanowcza, czuję jak moje stopy dotykają ziemi, jak mocno na niej stoję, jak bardzo się cieszę z życia które mam...

Pani coach mnie zakotwiczyła. Miłe uczucie :) Podobne do zakochania, tylko zakochanie jest za fri :)

17 dni do tego aby mnie nie było tu gdzie jestem ale abym była tu pod Florencją

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz