Chodzę do coacha. Nie ma się czego wstydzić, ale nie byłam w stanie wykonać ostatniej pracy domowej. Polegała ona na przeformatowaniu moich przekonań na takie, które będą mnie wspierały a nie tak jak teraz- zagrażały mi, mojemu życiu i samopoczuciu...
Pomogły mi obrazy, które znalazłam na stronie http://www.20x200.com. Ok. brzmi to banalnie...ale naprawdę...
Od jutra... walczę ze swoimi słabościami. I postaram się zmienić moje złe przekonania. AMEN!


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz