piątek, 18 czerwca 2010

golf...psikus

Zaparkowałam normalnie. Na skrajnym miejscu parkingowym, przy tabliczce z moim imieniem. Jak zawsze...

Koło 13 zadzwonił do mnie kolega: Polka! przestaw swój samochód bo nie mam jak stanąć... Ja na to: what? przecież normalnie stanęłam... On: przestaw samochód! nie żartuję...

więc zeszłam.. na dół...


więc postanowiłam... rzeczywiście przestawić...


...ale w duchu poprzysięgłam zemstę tym, którzy mi zabrali kluczyki z torebki...

Cóż. Zwyczajny dzień  w Agencji Reklamowej..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz