Nie mam problemu ze ślubami - w jakiejkolwiek postaci... i cywilnej i kościelnej. Nie mam problemu z zaręczynami, oświadczeniami woli i z powiedzeniem sobie: chcę z Tobą być na zawsze i razem.
Mam natomiast problem... z tym jak te śluby w Polsce wyglądają. Sama myśl, że miałabym wziąć ślub, który miałby wyglądać tak jak te wszystkie tandetne śluby w zajeździe Leśnym, w Małym Zielonym Dworku, czy w hotelu Morświn... wywołuje u mnie mdłości.
Dziś trafiłam na świetną stronę, po prostu świetną! niesamowite zdjęcia ślubów ( zobaczcie zwłaszcza Lighthouse wedding - czyż ona nie ma pięknej sukienki ?!?!?!? chcę taką ! pożądam jej! )
są tam i nie tylko tam, bo też coś niesamowitego dzieje się na 100 layer cake... mogłabym być panną młodą i jędrną z prawie każdego zdjęcia tam...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz