4 dni... 3 dzielnice... w każdej po kilka ( Bródno) lub kilkanaście ( Mirów + Mokotów) mieszkań i mieszkańców do obejrzenia, podejrzenia... szczegóły projektu są na stronie instytutu Goethego.
coś niesamowitego.wczoraj zaliczyliśmy Mirów + wzięliśmy udział w niesamowitym spektaklu na Bródnie... a dziś... Mokotów! Cudownie! Po prostu cudownie, świeżo... naprawdę.
Największe przeżycia?
Mirów:
- hala Mirowska ( sala do boksu) - od 30 lat chyba nie remontowana... polecam każdemu, kto chce zobaczyć prawdziwą, piękną Warszawę... jak tylko wywołam zdjęcia - wrzucę je tu!
- hotel Hilton ( tak na Boga!) - ale nie dlatego, że to HILTON... ale dzięki Panu od Guerilla Gardeningu... podziękowania za kulki nasienne i za zaszczepienie idei sadzenia zieleni to tu, to tam...
Bródno:
- Pan przy pierwszym mieszkaniu, wprowadzający - przykład aktywizacji
- Wszyscy mieszkańcy i ich kult Pawła Althamera - coś niesamowitego! i pięknego zarazem!
Mokotów:
- opowieść pewnego Niemca, który jest w stanie opowiedzieć historię o każdym domu znajdującym się w jego rodzinnej wsi...
- i pewna rodzina... z widokiemna Park morskie Oko... zaskoczyła mnie... Wigilią w czerwcu... choinka,pomarańcze z goździkami, kolędy, plus bonus track w postaci Kolędy wakacyjnej....
a poniżej: Moja czerwcowa Wigilia, z berbeciem, psem Pomną, na fotelu, słuchając kolęd...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz